akson.org > ArtykułWyszukiwarka:  


Login:

Hasło:


- Artykuły
- Forum
- Czat
- Newsletter

Artykuł

Asia
Źródło: mama Asi

           Asia

 

Cześć,

         nazywam się Aśka Szczepańska, mam 29 lat, ale wyglądam dużo młodziej, z czego bardzo się cieszę. Moje oczy chcą Wam bardzo wiele opowiedzieć ....

Mieszkam w Warszawie i pozdrawiam wszystkie swoje koleżanki "Retteczki" i Ich Rodziców.

  

                                    

 

 

 

 

 

 

 

 

   

Mama musi za mnie pisać, bo nie lubię trzymać w ręku ołówka ani długopisu - zresztą pisać też nie potrafię. Choć mama nazywa mnie leniuszkiem, jestem naprawdę bardzo pracowita. Moje rączki cały czas coś skubią, więc robienie dziur w ubrankach to dla mnie "pestka"; umiem nakryć i posprzątać ze stołu, zanieść talerze do zmywania, wrzucam śmieci do kubła, pomagam "dźwigać" zakupy, chowam olej na miejsce (oczywiście w wolnych chwilach), bo jak są w telewizji ciekawe teleturnieje to wolę je obejrzeć. Tak mi się ostatnio spodobały skoki naszego mistrza Małysza, że jak wpadła mi do ręki gazeta z podobizną jakiegoś skoczka, od razu pokazałam i zaciągnęłam mamę do telewizora (wiedziała o co chodzi).

     Dziś musiałam zostać w domu. Włączyłam telewizor, nie miałam ochoty na żadne tam kreskówki ani seriale. Były obrady Sejmu. Dużo ludzi, stale podnosili ręce do góry, a jeden pan bez przerwy mówił "dziękuję, dziękuję, dziękuję" podobało mi się, ale mama powiedziała, że to bardzo ważne głosowanie i nie należy się śmiać (chyba nie wiem o co chodzi).

     Na Boże Narodzenie mama nagrała z radia kolędy, które śpiewają Golce - bracia bliźniaki, a teraz każe mi ich słuchać z dnia na dzień coraz ciszej, twierdzi, że to przecież zaraz Wielkanoc (a co ja poradzę, że tak mi się te kolędy spodobały).

    Jeśli chodzi o jedzenie,  potrafię sama lewą i prawą ręką, wolę jednak jak pokarmi mnie tata - on wtedy tak ciekawie opowiada, że zjadam cały obiad z apetytem. Co innego jak mam coś do chrupania: jabłko, marchewkę, cebulę, paprykę - wcinam sama. Paluszki biorę sobie też sama z szafki, ale najsmaczniejsza jest chyba kiełbasa i sucha bułka (wiem gdzie leżą).

     Potrafię mówić "mama" ("tata" jeszcze nie), musi poczekać, on i tak wie, że go bardzo kocham. Potrafię się także pełnym zdaniem sprzeciwić rodzicom - mówiąc "ne te".

     Teraz mnie gonią do łazienki, pewnie znów każą mi porządnie wciągnąć spodnie

(a tu jeszcze majtki, rajstopy, trzeba wszystko po kolei i jeszcze porządnie). Postaram się, bo zaraz pojadę z tatą na spacer. Trochę pochodzę, trochę pojeżdżę i pooglądam

co dzieje się w mieście; tyle autobusów, kolorowych świateł - ciekawie. Zaraz włożę buty (żeby tylko nie pomylić lewego z prawym, bo każą zamienić... i wychodzimy).

     Rodzice często głośno o mnie mówią: "Asia jest dobra, grzeczna, miła, pogodna, gościnna (dobrze,  że zapomnieli o moim pluciu)".

Oni mnie chwalą - chyba są ze mnie zadowoleni. Tylko dlaczego mama tak często płacze?

                                     

O dobrych i złych chwilach, nadziejach,  

              zwątpieniach, leczeniu, edukacji 

                         też opowiem

                                 i na pewno nie zapomnę o pluciu

                                                                      

                                           mama Asi.

 

Warszawa, 20.03.2001 r.

 



Powrót do listy kategorii

  Copyright 2002-2003 akson.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.