![]() ![]() ![]() |
| akson.org > Artykuł | Wyszukiwarka: |
Login: Hasło: | Artykuł Co robić gdy.... Źródło: Kathie Snow; IRSA
Rodzice i przyjaciele osób ułomnych mają zwykle do czynienia z ciekawością (arogancją?), ale zarazem z życzliwością obcych ludzi, którzy pytają, komentują i/lub przypatrują się. Niejedna z nas ma na ich pytania gotową odpowiedź, dającą się powtórzyć bez zastanowienia, czasami jednak pragniemy zareagować tak, żeby poszło w pięty. Wymyśliłam parę odpowiedzi! Niech pomoże nam poczucie humoru! Najpierw jednak trzeba umieć się zorientować, czy starczy czasu na uświadomienie innych ludzi, i wiedzieć, czy ma się na to ochotę. Ale nie musimy każdemu wyjaśniać stanu osoby ułomnej (Gdzie się podziały dobre maniery???). Oto historyjka, która to potwierdza. Kiedy dziecko autystyczne zaczyna przeszkadzać ludziom stojącym w kolejce do kasy w sklepie spożywczym, niejedna mama uchwyci takie dziecko za rękę, odwróci je w stronę gapiów i powie “On jest autystyczny”, jak gdyby chciała wyjaśnić zachowanie dziecka. Ile dzieci nieupośledzonych przeszkadza w sklepie spożywczym? Czy bywa tak, iż wtedy mama chwyta dziecko za rękę i mówi “On ma to po ojcu”? Taka mama nie odczuwa potrzeby przepraszania czy objaśniania zachowania dziecka. Szczerze mówiąc, nikogo to nie powinno obchodzić! Skoro więc nikt nie przeprasza ani też nie próbuje wyjaśniać zachowań dzieci nieupośledzonych, dlaczego my miałybyśmy to robić? A teraz przejdźmy do reagowania z humorem! (Pamiętajcie o tym, że osoby ułomne powinny być poinformowane o waszych zamiarach, by mogły się włączyć.) Gdy ktoś zapyta: „Co mu się stało?”, mąż i żona mogą wskazać na siebie nawzajem i jednocześnie powiedzieć: „To jego/jej wina!”, a następnie wybuchnąć śmiechem! Można też powiedzieć: “Wczoraj wieczorem w naszej okolicy wylądował meteor i każdego (chłopca, nastolatka, kogokolwiek innego) spotkało właśnie to! Czy pan (pani) nie wie przypadkiem, co by to mogło być?” Jeżeli ktoś obcy pyta: „Czy on taki się urodził?”, reagujcie uśmiechem od ucha do ucha. I głosem świadczącym o wielkiej dumie mówcie: „Tak, on ma syndrom Alberta Einsteina!” (Możecie wstawić nazwisko każdej innej znanej postaci – Marylin Monroe, Zoo, Barbie, Boba Dole'a itd. - albo użyć dowolnego śmiesznego określenia, na przykład: syndrom oberżyny!) A oto reakcja alternatywna: “Och, teraz nie mam dużo czasu, ale proszę podać mi swój numer i dziś wieczorem zadzwonię. O której godzinie można dzwonić?” - po tych słowach należy zacząć szukać w torebce ołówka i jakiejś kartki. Gdy czujesz, że ktoś patrzy na ciebie uporczywie, uśmiechnij się jak najszerzej, pomachaj, jakbyś to ty była amerykańską królową piękności, i zawołaj: „Dzień dobry! Jak to dobrze, że panią spotykam!”, udając, że właśnie zauważyłaś swoją ulubioną gwiazdę filmową! Osoba ułomna powinna uczestniczyć w tych reakcjach na tyle, na ile to możliwe! Dzieci mogą się uśmiechać i machać rękami, a człowiek dorosły może z dumą oznajmić: „Cierpię na syndrom oberżyny” (albo użyć dowolnej innej głupiej nazwy). Humor bywa sposobem na zachowanie prywatności i ochronę własnych uczuć, i może sprawić, że proce i kierowane w naszą stronę strzały przestaną być groźne. Zamiast się obrażać albo złościć, ratujcie się humorem.
tłumaczenie w ramach programu "Choroby rzadkie bez tajemnic" Powrót do listy kategorii | |
| Copyright 2002-2003 akson.org. Wszelkie prawa zastrzeżone. |