![]() ![]() ![]() |
| akson.org > Artykuł | Wyszukiwarka: |
Login: Hasło: | Artykuł Terapia a dynamizm adaptacyjny osób upośledzonych umysłowo. Źródło: Hanna Rolewicz; Uniwersytet Łódzki Współcześnie podkreśla się, ze upośledzenie umysłowe jest kategorią dynamiczną, dotyczącą nie tylko rozwoju intelektualnego, lecz także poszczególnych sprawności, a w tym emocjonalnych, społecznych, motorycznych. M. Grzegorzewska rozumiała dynamikę upośledzenia umysłowego jako proces, w którym potencjalna zdolność do rozwoju poszczególnych sprawności zależy od: środowiska, metod rewalidacji, profilu upośledzenia oraz od tego, na ile sama osoba upośledzona umysłowo dąży do pokonania własnej niepełnosprawności (dynamizm adaptacyjny). M. Kościelska określa upośledzenie umysłowe jako stan psychologiczny, gdzie istota tkwi w formowaniu się struktury osobowości (struktury „Ja”), często zaburzonej zablokowaniem aktywności poznawczej, która rodzi się w wyniku prawidłowych relacji z otoczeniem. Kontakt z otoczeniem, odpowiednia stymulacja, rozwój zainteresowań, jak również świadomość własnego stanu osobowości i jego akceptacja - to tylko niektóre elementy niezbędne w procesie terapeutycznym, wyzwalające dynamizm adaptacyjny. M Kościelska uważa, iż „proces terapii jest ukierunkowany na to, aby centrum mechanizmu regulacji przesuwało się ze świata zewnętrznego w kierunku wewnętrznym świata dziecka”. Tematyka terapii jest mi niezmiernie bliska, gdyż obok pracy naukowej jestem muzykoterapeutą, instruktorem gimnastyki korekcyjnej, jak również biorę czynny udział w przygotowaniach dzieci upośledzonych umysłowo do Olimpiad Specjalnych. Olimpiady Specjalne, to jedna z form terapii, to możliwość wieloprofilowego i podmiotowego usprawniania. Podmiotowość w tym ujęciu, to możliwość własnej aktywności, to wewnętrzna siła jednostki do przezwyciężenia lęku, pokonania samego siebie, własnych słabości. Nie kładzie się tu nacisku na wygraną za wszelką cenę. Uznaje się, że zwycięzcą jest każdy, kto podejmuje trud walki, walki z sobą, ze swoimi słabościami. Chodzi tu więc o budzenie dynamizmu adaptacyjnego jednostki, o uczynienie jej współodpowiedzialną za rezultaty. Przez 2 lata współtowarzyszyłam treningom Przemka G. na pływalni (12 lat, Z. Downa, up. um. umiarkowane). Chłopcu, podczas treningów nigdy nie udawało się przepłynąć całej długości basenu – 25 m. Motywacja zrodziła się dopiero na zawodach, kiedy Przemek odczuł przyjazną atmosferę, akceptacje widzów, wolontariuszy, rodziców. Jego mama była z nim podczas trwania zawodów, dopingowała go, wspierała, motywowała, wreszcie wyzwoliła w nim wewnętrzną siłę, pokonując jego lęki. Mama chłopca jest dla niego osobą znaczącą, kochającą i aprobującą swe dziecko do działania, dynamizującą potencjał rozwojowy. W terapii lęk i frustracje można pokonać poprzez uświadomienie swojego stanu osobowości, a jego świadomość, to jedna z ważniejszych stron pomocnych w osiąganiu sukcesów. Sukces to pojęcie względne dla każdego z nas, jednakże dla jednostki upośledzonej umysłowo, słowo to będzie oznaczać akceptację „własnego Ja”, zainteresowanie swoją osobą i odnalezienie w niej mocnej strony. Wg M. Grzegorzewskiej: „Każdy z nas ma piętę achillesową, ale ma też punkt archimedesowy, który należy wydobyć i według którego odbywać się powinna rewalidacja osób upośledzonych umysłowo”. Prowadząc muzykoterapię indywidualną w Fundacji Osób Niepełnosprawnych w Warszawie z Czarkiem G. (15 lat – dziecko autystyczne), zaobserwowałam, iż chłopiec ma zaburzenia w prawidłowych relacjach z ludźmi, czuje się niezrozumiany i niedoceniony. Jego pasją jest muzyka hip – hopowa, ale żadna z otaczających go osób jej nie toleruje. Czarek na każdym z naszych spotkań prezentował skomponowane przez siebie utwory, z których płynął żal, rozgoryczenie, pretensjonalność. Zaakceptowałam je, stymulując go pozytywnie i kierując jego twórczością. W jednej z warszawskich szkół zorganizowałam dla niego koncert . Publiczność nie tylko zaakceptowała jego muzykę, ale pełna podziwu, obdarowała go gromkimi i niekończącymi się brawami. Czarek przełamał lęk, nawiązał pozytywną relację z otoczeniem, opowiadał o tym, jakie osobiste znaczenie mają słowa zawarte w jego piosenkach. Sukces chłopca zwyciężył z jego słabościami, pokonał lęki, obawy, rozbudził dynamizm adaptacyjny. W procesie terapeutycznym, czynnik dynamizmu adaptacyjnego, wg M. Grzegorzewskiej (1964r) to „uwewnętrznienie akceptowanego społecznie życiowego celu osób upośledzonych umysłowo”. Terapia grupowa również może dynamizować potencjał rozwojowy, odnaleźć wewnętrzną siłę, osiągnąć społecznie akceptowany cel. W latach 1999 /2001 prowadziłam zespół muzyczny „Akcent” z ramienia Fundacji Osób Niepełnosprawnych w Zgierzu k/Łodzi. Członkami zespołu były osoby dorosłe głębiej upośledzone umysłowo o różnorodnych zaburzeniach. Moje działania terapeutyczne były zróżnicowane, prowadzone wieloma drogami. Wdrażając różnorodne formy muzyczne, starałam się poznać potrzeby i mocne strony podopiecznych. Pierwszy koncert, w którym braliśmy udział był różnorodną formą muzyczną
(taneczno – wokalno – instrumentalną) i choć był najdłuższy w całym przewidzianym repertuarze imprezy – taki już pozostał na kolejnych występach. Dzięki tym właśnie różnorodnym formom, każde z moich podopiecznych sukcesywnie doznawało poczucia akceptacji, wartości, odkrywało swój „ punkt archimedesowy”. W kontakcie z otoczeniem następowała rewalidacja mowy, ujawniono więcej potrzeb poznawczych. Zauważyłam tez przyswajanie i zapamiętywanie nowych pojęć (emocje są dobrym nośnikiem pamięci). Stojąc na scenie, pokonywali swe lęki, własne słabości, mobilizowali się wewnętrznie, odkrywając w sobie coraz bardziej zrozumianą dla nich stronę osobowości. Reasumując, każdy proces terapeutyczny powinien wyzwalać w jednostce upośledzonej umysłowo dynamizm adaptacyjny, który pozwoli na realizację społecznie akceptowanego życiowego celu. Akceptacja własnego stanu osobowości to początek sukcesu w terapii, niech zatem słowa J.W. Goethego pozostaną nam drogowskazem: „Traktuj człowieka zgodnie z tym, jaki jest, a taki się stanie, Traktuj go według tego, jaki być powinien, a stanie się taki, jaki może i powinien być ”... M. Grzegorzewska „Wybór pism” Warszawa 1989 r. M. Kościelska „Oblicza upośledzenia” Warszawa 1995 r. J. Stadnicka „Terapia dzieci muzyką, ruchem i mową” Warszawa 1998 r. H.Olechnowicz „Konstruowanie sytuacji społecznych wyzwalających aktywność głębiej upośledzonych umysłowo” Warszawa 1986 r. W. Pilecka, J. Pilecki „Quo vadis wychowanie dzieci upośledzonych umysłowo” w: Roczniki Pedagogiki Specjalnej Warszawa 1993 r. t. IV Cz. Kosakowski „Podmiotowość i autorewalidacja w pedagogice specjalnej” w: Roczniki Pedagogiki Specjalnej Warszawa 1996 r. t. VII Powrót do listy kategorii | |
| Copyright 2002-2003 akson.org. Wszelkie prawa zastrzeżone. |