akson.org > ArtykułWyszukiwarka:  


Login:

Hasło:


- Artykuły
- Forum
- Czat
- Newsletter

Artykuł

Katecheza dzieci z autyzmem.
Źródło: Paweł SJ, Czesław SJ

Często ludzie mają wrażenie, że nowicjat zakonny to wyłącznie miejsce modlitwy i skupienia, gdzie nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Jednak okazuje się, że jednak zdarzają się nadzwyczajne rzeczy. Właśnie gdy do nowicjatu Jezuitów w Gdyni skierowano prośbę o katechetów dla dzieci z autyzmem, chyba nikt się nie spodziewał, że czeka nas wielka przygoda.

  Zmontowała się ekipa ochotników. Mieliśmy bardzo mało bezpośredniego doświadczenia z ludźmi chorymi na autyzm. Nie wiedzieliśmy za bardzo czego możemy się spodziewać. Pierwszy kontakt z dziećmi nie tyle nas przeraził czy zniechęcił, co przekonał, że nie będziemy "katechizowali" w tradycyjnym sensie tego słowa. Na początku bazowaliśmy głównie na piosenkach religijnych z pokazywaniem. Wśród nich znalazły się takie przeboje jak: "Idzie Jezus , Ha-ha-ha-halleluja", czy "Czy wy wiecie, że jesteście świątynią?", "Arka Noego".... Piosenki te pozostały ważnym elementem naszych zajęć, ale szybko zdaliśmy sobie sprawę, że śpiew nie wystarczy. Zresztą zaangażowanie dzieci było bardzo różne. Krzysio, który przeważnie siedział sobie spokojnie w kącie, czasami zrywał się na nogi i skakał po całej sali, a innym razem wydawał się być zupełnie obojętny na to, co się działo dookoła. Szymon i Piotruś szybko się nudzili i najczęściej usiłowali zająć się czymś innym. Kasia i Patryk przeważnie włączali się w pokazywanie ze swoimi opiekunami, a najlepiej reagował najstarszy ze wszystkich Tomek. Można było zauważyć, że chwile ciszy też oddziaływały pozytywnie na dzieci.

Próbowaliśmy również przedstawiać scenki z Pisma Świętego w sposób bardzo obrazowy, usiłując,  gdzie tylko będzie możliwe, angażować  w nie dzieci. Nie trzeba chyba wspominać, że nie był to zawsze takie łatwe! Moim zdaniem chyba najbardziej udanym takim przedstawieniem był opis potopu. Przynieśliśmy ze sobą ponton, który nadmuchaliśmy i użyliśmy jako swoistą "Arkę" . Usiedliśmy wszyscy na pontonie i zaczęliśmy się bujać, co, jak mi się zdaje, bardzo podobało się dzieciom. Właśnie "bujanie" w przeróżnych formach było zajęciem najbardziej pozytywnie odbieranym przez dzieci. Czasem przynosiliśmy na zajęcia długą siatkę, w którą "łapaliśmy" dzieci, pokazując im jak czasem działa Łaska Boża, czy jak Jezus uczynił ze św.Piotra rybaka ludzi. W ciągu roku przedstawiliśmy różne scenki stosowane do okresu liturgicznego. Na Wielkanoc przedstawiliśmy Ostatnią Wieczerzę i Zmartwychwstanie, a przed Bożym Narodzeniem jeden z nas (Czesio) przebrał się za Św.Mikołaja i rozdawał małe prezenty dzieciom i opiekunom. Wybraliśmy się też do ogrodu zoologicznego w Oliwie i do wesołego miasteczka w Gdyni. Może właśnie ta ostatnia wyprawa była bardziej udana. Kasia nie chciała nawet iść do domu i rozpłakała się!

Jakie zatem pozostają wrażenia i jakie można wyciągnąć wnioski?

Sądzę, że przebywając z dziećmi autystycznymi, człowiek nie tyle doświadcza ich ograniczoność, co własną. Po prostu uświadamia sobie, że często nie jest w stanie dotrzeć do ich świadomości; że brakuje mu cierpliwości, wytrwałości, otwartości. Takie przynajmniej jest moje doświadczenie. Z tego wynika też cel tego wszystkiego. Istnieje pokusa, by patrzeć na naszą pracę w kategoriach poświęcenia. Owszem, to poświęcenie musi być. Ale trzeba też uświadomienie sobie, że nie tylko dajemy coś dzieciom, lecz one również nas obdarzają nas sobą i w ten sposób uczą nas poznawać siebie. Są one "darem" dla nas, jak zresztą każdy człowiek, chory czy zdrowy. Przebywając z nimi możemy doświadczyć to, że wszyscy jesteśmy ograniczeni, "chorzy" - powiedzmy - w ten czy inny sposób. A kto wie? Może te wszystkie nasze wygłupy jednak przekazały tym dzieciom jakiś błysk miłości Bożej czy też ludzkiej. Być może, że w jakiś skromny sposób odkryły, że niezależnie od tego czy człowiek jest upośledzony, czy nie, zdolny jest kochać.

                                               Paweł SJ

                                             Czesław SJ



Powrót do listy kategorii

  Copyright 2002-2003 akson.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.